-     FLOTA HANDLOWA     -      STATKI      -      OKRĘTY      -      WRAKI      -      FLOTA WOJENNA     -
OKRĘTY PODWODNE
Japoński okręt podwodny I-7 (typ J3)
klasyfikowany jako krążownik podwodny
odwiedź katalog OKRĘTY PODWODNE
I-7, często klasyfikowany jako podwodny krążownik, był razem ze  swoim bliźniakiem I-8 największym japońskim
okrętem podwodnym zbudowanym przed II wojną światową.
The Japanese submarine I-7.
W połowie lat trzydziestych XX wieku Japonia przystąpiła do rozbudowy swoich sił podwodnych na bardzo dużą skalę.
Istotne znaczenie przywiązywano do koncepcji skonstruowania potężnych jednostek o wielkim zasięgu, dysponujących
silnym uzbrojeniem artyleryjskim  i torpedowym, a na dodatek wyposażonych w wodnosamoloty. Przeznaczeniem tych
okrętów miały być rajdy krążownicze i rozpoznawcze dalekiego zasięgu. Pierwszą taką japońską konstrukcją był typ
'J3', oparty na wcześniejszych projektach 'KD3' i 'KD4'. Zbudowano zaledwie dwa okręty tego typu, którym nadano
oznaczenia
I-7 i I-8. Wielkością i uzbrojeniem ustępowały one jedynie francuskiemu SURCOUF.

 I-7, zbudowany w stoczni marynarki w Kure, wszedł do służby 31 marca 1937 roku.

I-7, razem ze swoim bliźniakiem I-8, brał udział w akcjach zwiadowczych w rejonie Pearl Harbor w grudniu 1941 roku.
Zaokrętowany na nim wodnosamolot typu
'Yokosuka E14Y', nazywany przez aliantów 'Glen', dokonał 16 (17?) grudnia lotu
szpiegowskiego nad Pearl Harbor (wg innych źródeł wodnosamolotem tym był
Wantabe E9W1, znany wśród aliantów pod
nazwą
'Slim').

  4 marca 1942
I-7 meldował o zatopieniu statku w przybliżonej pozycji 08S i 95E. Ofiarą tą był albo holenderski
statek pasażerski
LE MAIRE (3271 BRT), albo także holenderski frachtowiec MERKUS (865 BRT).

W czerwcu 1943
I-7 używany był do ewakuacji japońskiego garnizonu z okupowanej przez Japończyków wyspy Kiska
(Aleuty). W pierwszych dwóch rejsach okręt ewakuował na Kuryle 161 żołnierzy, zaś w trakcie trzeciego natknął się na
siły amerykańskie, w tym niszczyciel
USS MONAGHAN (DD-354). Stało się to nocą 22 czerwca, w rejonie na południe
od Kiska. Tak wydarzenie to opisał
Zbigniew FLISOWSKI:

"
... MONAGHAN patrolował na południe od Kiski, gdy nagły wybłysk na ekranie radaru zasygnalizował obecność
nieprzyjacielskiej jednostki w odległości 14 000 jardów. Dowódca okrętu, kapitan P.H. HORN, powiększył szybkość i
wkrótce odległość spadła do 2000 metrów, mimo to tylko radar wskazywał obecność wroga; otaczała ich noc jak smoła i
widoczność właściwie była zerowa. HORN o godzinie 2.30 rozkazał otworzyć ogień według wskazań radaru i niewidzialny
przeciwnik nie pozostał dłużny - pociski z gwizdem przelatywały obok pomostu niszczyciela. Po dziesięciu minutach
wymiana ognia została przerwana i HORN szukał gorączkowo w ciemnościach przeciwnika. Po półgodzinnej grze w
ciuciubabkę HORN, mając przeciwnika na na odległości poniżej jednej mili morskiej, znów otworzył ogień. I znów
przeciwnik odpowiedział [...].
Trafiony i pozbawiony możliwości sterowania
I-7 został zniesiony na potężne skały, nazwane przez marynarzy "groblą
giganta". HORN, nie chcąc ryzykować okrętem na zdradliwych wodach przybrzeżnych, pozostawił Japończyka
nieuchronnemu losowi. Dobiło go później lotnictwo."
 [źródło]

Gwoli uzupełnienia dodam, że w polowaniu na okręt podwodny brał udział nie tylko wspomniany niszczyciel, ale także dwie
inne jednostki. Japoński okręt w czasie walki artyleryjskiej wystrzelił 70 pocisków kalibru 140 mm oraz około 2000 z
karabinów maszynowych. Śmierć na
I-7 poniosło 87 ludzi, uratowało się 43, wśród których było 10 rannych. Ocalonych
Japończycy ewakuowali barką desantową typu '
DAIHATSU'.