_______________________________________________________________________________
-
FACTA NAUTICA -
dr Piotr Mierzejewski, hr. Calmont
Okręty szpitalne
-   Marynarka handlowa -   |||   -   STATKI  i  OKRĘTY       -         MARYNISTYKA       -      MORZE  i  WRAKI   -   |||   -  Marynarka wojenna   -
17 listopada 1915 - brytyjski okręt szpitalny HMHS ANGLIA tonie na minie ...
The hospital ship ANGLIA struck a mine laid by the German U-boat UC-5 and sank off Folkestone 10-15 minutes later on November 17th, 1915.
 W czasie I wojny światowej wielkokrotnie były
atakowane i zatapiane okręty szpitalne, chronione
przepisami X i XI konwencji haskiej z 1907 roku. Wiele
z nich także zatonęło na minach. Los taki spotkał m.in.
brytyjski okręt szpitalny
HMHS ANGLIA.
Podstawowe dane techniczne (źródło: Charles HOCKING)

Pojemność: 1862 t; Prędkość: 21 węzłów;
Wymiary (stopy ang.): 329 x 39-1 x 15-7
Napęd: Maszyny parowe o potrójnej ekspansji, 424 KM.
  Statek zbudowany został w brytyjskiej stoczni W. Denny & Bros. dla London and North Western Railways Company.
Wodowanie miało miejsce w 1900 roku. Cywilną służbę jednostki przerwał wybuch I wojny światowej - wkrótce po
wejściu Wielkiej Brytanii do wojny, został zarekwirowany dla celów militarnych. Początkowo zamontowano na jego
pokładzie artylerię i służył jako parowiec uzbrojony. W maju 1915, po prowizorycznej przebudowie, stał się pomocniczym
okrętem szpitalnym
His Majesties Hospital Ship [HMHS] ANGLIA, i odtąd zadaniem jego był transport rannych żołnierzy
brytyjskich z kontynentu do ojczyzny.

  17 listopada 1915 roku płynął z transportem około 400 rannych z Calais do Wielkiej Brytanii. Około godziny 12.30,
znajdując się w odległości zaledwie jednej mili na wschód od Folkestone, wpadł na minę postawioną przez niemiecki
podwodny stawiacz min
UC 5. Wybuch nastąpił przy lewej burcie, przed mostkiem kapitańskim. Wstrząs był tak silny, że
kapitan statku, L.J. Manning, wyrzucony w powietrze wylądował na pokładzie. Nie odniósł jednak obrażeń i energicznie
zorganizował akcję ratunkową. Udało się opuścić tylko jedną łódź z pięćdziesięcioma ludźmi, gdyż statek bardzo szybko,
w około 10-15 minut, zatonął. Katastrofa została zauważona przez płynący w pobliżu parowiec
LUSITANIA (1834 BRT),
zmierzający z Londynu do Lizbony. Dwie opuszczone z niego szalupy pospieszyły na pomoc rozbitkom. Niedługo potem na
miejscu tragedii zjawił się brytyjski niszczyciel
HMS HAZARD.

  Łączna liczba ofiar nie jest ustalona. Ocenia się, że życie straciło 120-169 osób spośród zaokrętowanych na
HMHS
ANGLIA
. Wśród ocalonych znalazł się kapitan statku.