________________________________________________________________________________
-
FACTA NAUTICA -
dr Piotr Mierzejewski, hr. Calmont
-   Marynarka handlowa -   |||   -   STATKI  i  OKRĘTY       -         MARYNISTYKA       -      MORZE  i  WRAKI   -   |||   -  Marynarka wojenna   -
Brytyjski okręt-cel HMS CENTURION w roku 1938.
The former battleship HMS CENTURION as a radio controled target ship.
During WWII she served as a repair ship, a 'dummy' battleship and AA battery, until sunk as part of a Mulberry harbour 9 June 1944. Photo: 1937.
HMS CENTURION, dziewiąty okręt o tej naazwie w Royal Navy,
był pierwotnie jednym z brytyjskich pancerników typu 'KING
GEORGE V'.  Po podpisaniu przez Wielką Brytanię Traktatu
Waszyngtońskiego okręt został zdemobilizowany i  rozbrojony.

Wkrótce potem zapadła decyzja o przebudowaniu go na
nowoczesny, kierowany drogą radiową okręt-cel. Przebudowę
jednostki prowadzono od kwietnia 1925 do czerwca 1927 roku.
Dzięki grubemu pancerzowi mógł być ostrzeliwany pociskami
kalibru do 203 mm.
Okręty specjalne
Charakterystyka okrętu-cel HMS CENTURION
wg
Jane's Fighting Ships 1939

Wyporność: 25 500 ton
Prędkość: 16 węzłów
Wymiary (w stopach ang.): 555 x 89 x 30
Załoga: 250

Wybudowany przez stocznię w Devonport
Wodowanie: 18 listopada 1911
   Po przebudowie HMS CENTURION wszedł w skład Floty Atlantyku jako jednostka specjalna  Fleet Target Service.  
Zespół ten, przeznaczony do obsługi szkoleń artyleryjskich okrętów
Royal Navy, obejmował jesienią 1939 roku ponadto
niszczyciel
HMS SHIKARI, stawiacz sieci GUARDIAN oraz trzy holowniki (HMS BANDIT, HMS BUCCANEER, HMS
ST. CYRUS
).
  
  Rolę okrętu-celu pełnił aż do II wybuchu wojny światowej, kiedy to zaczęto wykorzystywać go jako okręt warsztatowy
i bazę trałowców.

Kolejną metamorfozę okręt przeszedł wiosną roku 1941, gdy 'ucharakteryzowano' go na pancernik
HMS ANSON (można
się także spotkać z informacją, że nastąpiło to w 1942). Znalazł także później zastosowanie jako pływająca bateria
przeciwlotnicza.

 9 czerwca 1944 zatopiono go jako element sztucznego portu
Mulberry. W latach 1950 wrak okrętu pocięła na złom firma
z Antwerpii. Szczątki podwodnej części kadłuba pozostały do dziś na dnie morza, na głębokości ok. 10 metrów. Są one
często celem początkujących amatorów nurkowania.