Facta Nautica: Morze, statki, okrÍty, wraki.
SZTANDARY
Sztandary haftowane
Haftujemy sztandary
na zamówienie
Bałtyckie wraki
Nurkowania
wrakowe
Morza i okrÍty.
MORZA
i OKRĘTY
SG-213
SG-141
         
Magazyn Nautologiczny FACTA NAUTICA
   
Facta Nautica. Morze, statki, okrÍty, wraki.
MARYNARKA WOJENNA    |    MORZE    |    STATKI    |    OKRĘTY    |    WRAKI    |    MARYNARKA HANDLOWA
         
WODOLOTY
      POLSKA
Hosting by Aabaco Web Hosting
OFERTA NA WODOLOT
- Polska Marynarka Wojenna w latach międzywojnia -
Tekst: LESZEK KOMUDA (Morze 1987)          Dobór ilustracji: PIOTR MIERZEJEWSKI
Rzut boczny i górny projektu wodolotu torpedowego, zaoferowanego Polsce w roku 1937 przez niemiecką stocznię
Gebrüder Sachsenberg w Dessau/Rosslau.
-
 
 
Leszek Komuda, zmarły w 1994 roku autor artykułu, był cenionym znawcą historii techniki wojskowej.
Publikowany poniżej jego tekst ukazał się w roku 1987 w miesięczniku MORZE.
Dobór ilustracji i objaśnienia pochodzą od FACTA NAUTICA.
 
 
      Prace konstrukcyjne nad wodolotami, obecnie najszybszymi jednostkami pływającymi, sięgają w lata znacznie
poprzedzające wybuch II wojny światowej. Dopiero jednak po wojnie zastosowano wodoloty praktycznie w żegludze
pasażerskiej, natomiast wykorzystanie ich dla celów wojennych wciąż jeszcze nie wykracza poza próby i eksperymenty.
Toteż warto ujawnić dosyć rewelacyjny fakt, że już przed trzydziestu laty [u
waga: tekst pochodzi z roku 1987] oferowano
naszej Marynarce Wojennej wodoloty jako ścigacze torpedowe.

      W latach 1936-37 kierownictwo Marynarki Wojennej (KMW) powzięło decyzję co do uzupełnienia stanu naszej
ówczesnej floty o szybkie jednostki torpedowe - ścigacze. Pierwszy etap wybierania odpowiedniego typu ścigacza
polegał na zebraniu jak największej ilości ofert od firm zajmujących się budową takich jednostek, po to, aby z nich
wybrać kilka stoczni budujących odpowiedni typ i dających gwarancję jakości wykonania. Dopiero spośród nich miano
wybrać stocznię, która oferowała typ najodpowiedniejszy i na najkorzystniejszych warunkach.

      Wśród ofert zebranych w pierwszym etapie na początku 1937 roku znalazła się złożona w KMW za pośrednictwem
firmy Towarzystwo Techniczno-Handlowe
"Polski Diesel", oferta mało znanej wówczas niemieckiej firmy Aktiengeselschaft
Gebrüder Sachsenberg
w Dessau/Rosslau. Oferta ta, złożona 20 kwietnia, proponowała dostarczenie Marynarce Wojennej
"oryginalnej szybkościowej łodzi torpedowej na płatach nośnych". Zawierała ona plan tej łodzi, jej dokładny opis oraz
załączoną opinię Okrętowego Instytutu Badawczego z Hamburga.

      Ponieważ propozycja ta była nader oryginalna, szefostwo Służby Technicznej KMW poświęciło jej sporo uwagi. Dziś
wiemy o tym, że w tamtych czasach w niektórych państwach, m.in. w Niemczech, prowadzono badania nad
zastosowaniem płatów nośnych dla szybkich łodzi motorowych. Jednak doświadczenia te były prowadzone dość
szczupłymi środkami, toteż i wyniki były niezbyt rozpowszechnione i nie wzbudzały większego zainteresowania. Fakt
złożenia ofert na wodolot torpedowy dla Polskiej Marynarki Wojennej przez niemiecką firmę, zdawał się świadczyć, że nie
miała ona w tym czasie poparcia władz hitlerowskich i poszukiwała tą drogą środków finasowych na dalsze prowadzenie
prac w tym kierunku.

     
Dane techniczne oferowanego wodolotu były następujące: długość na KWL - 13,40 m; długość całkowita (bez
wyrzutni torped) - 14,45 m; szerokość całkowita - 5 m; zanurzenie w postoju - 0,80 m; wyporność - 15
ton; prędkość przy silniku 700/800 KM - 75 km/godz; uzbrojenie - 2 torpedy kalibru 450 mm, 1 karabin
maszynowy kal. 20 mm, 2 bomby głębinowe po 180 kg.

    Kadłub łodzi miał składać się z 12 wręg rozstawionych co 1 m. Do budowy kadłuba miano użyć w węzłowych miejscach
specjalnej stali, oraz stopów z lekkich metali, odpornych na działanie morskiej wody. W dużym stopniu miano
zastosować spawanie jako technikę łączenia metali. Dwa stanowiska sterowania i dowodzenia (otwarte i zamknięte)
dzięki swojemu usytuowaniu miały zapewnić jak największą widoczność we wszystkich kierunkach. Otwarte stanowisko
dowodzenia i sterowania miało być szczególnie korzystne przy przeprowadzaniu atatku i przy pływaniu przy dobrej
pogodzie. Obok tego stanowiska na prawej burcie przewidziano ustawienie przeciwlotniczego karabinu maszynowego.

     Wnętrze kabiny mogło być wyposażone  w radiową aparaturę łączności. Dalej znajdować się tam miały dwie koje, a
w przedniej jej części - duży stół z zabudowanymi pod jego blatem dwoma zbiornikami na paliwo. Przy stole
zaplanowano dwa stanowiska: dla dowódcy i sternika. Miedzy oknami zaopatrzonymi w opancerzone osłony przewidziano
umieszczenie odpowiednich przyrządów kontrolnych. Na tylnej ściance kabiny miała być wbudowana szafka amunicyjna
ułatwiająca dostarczanie naboi do stanowiska karabinu maszynowego.

     W tylnej części łodzi, bo bokach kokpitu, miano umieścić dwa ślizgowe urządzenia do zrzucania torped na wodę.
Ponadto na rufie miały znajdować się wyrzutnie dla bomb głębinowych oraz fumator - wytwornica zasłony dymnej.

    Na siłownię przeznaczono przednią część kadłuba, w której miał mieścić się silnik
Mercedes typu BF2 o mocy
maksymalnej 800 KM, a użytkowej - 700 KM. Dostęp do silnika miał być zapewniony z pokładu lub - na żądanie - z
kabiny.

    Koszt tej łodzi z pełnym wyposażeniem miał wynosić 218 000 marek (około 442 160 zł przedwojennych) i miał być
płatny w czterech ratach po 25 proc., w zależności od postępu prac. Dostawa łodzi - w ciągu 12 miesięcy od daty
podpisania umowy.

     Stocznia podawała, że posiada łódź motorową podobnej budowy i z płatami nośnymi, która wyposażona w silnik o
mocy 50 KM i przy ciężarze własnym łodzi 1200 kg osiąga prędkość 50 km/godz.
"Wbrew znanym złym własnościom
zachowywania się  szybkich łodzi motorowych
- pisała firma - łódź budowana według naszego systemu, zachowuje
własności łodzi pełnomorskich, a także zdolności pływania po wzburzonym morzu. Przy próbach na wzburzonym morzu,
przeprowadzonych w hamburskim Okrętowym Instytucie Badawczym nasza doświadczalna łódź wykazała dużą miękkość
w przeciwieństwie do normalnych łodzi wypornościowych."

     
Załączona do oferty opinia cytowanego Instytutu była w zasadzie pozytywna, ale ostrzegała, iż konieczne są jeszcze
długotrwałe badania nad płatami nośnymi, w różnych warunkach.

     Zalety ścigacza nowego systemu, bo za taki należało wówczas ten projekt uważać, zainteresowały poważnie nasze
ówczesne KMW. W związku z tym przesłano w sierpniu 1937 roku do firmy
"Polski Diesel" pismo z prośbą o nadesłanie
dalszych wyjaśnień, m.in.: Czy łodzie tego typu zostały już zbudowane, o jakim tonażu i jakie wyniki uzyskano pod
względem prędkości? Jakie były wyniki badań zachowania się łodzi na fali morskiej? Czy łódź tego typu mogłaby być
ewentualnie udostępniona delegatom KMW do bliższego zbadania jej własności?

    Firma
"Polski Diesel" nadesłała zawiadomienie, że dla omówienia interesujących KMW spraw udaje się do Niemiec
kierownik tej firmy. I to już ostatnie zachowane pismo w tej sprawie. Brak jest dalszych źródeł, które by wyjaśniły
sprawę do końca. Można tylko przypuszczać, że KMW zrezygnowało z dalszych rozmów na skutek nieudostępnienia
wyników doświadczeń z tymi łodziami.
-
 
    Warto może wspommnieć, że w Niemczech
zbudowano w 1938 roku wodolot
KB o
wyporności 2,8 t (dług. - 10 m), zaś w 1940
roku wodolot
TS-6 *) o wyporności 6,3 t (dług. -
12,5 m); oba użytkowane były następnie jako
łodzie policyjne na Renie. Pierwszym większym
wodolotem, zbudowanym dopiero w 1941 roku,
był stawiacz min
VS-6. Jego dane zbliżone były
do projektu oferowanego KMW. Długość
wynosiła 16 m, wyporność 17 ton. Jego
prędkość wynosiła 47 węzłów (87 km/godz),
jednak przy dwóch silnikach lotniczych o mocy
po 700 KM każdy. Stawiacz min
VS-6
eksploatowany był do końca II wojny światowej
na Bałtyku jako okręt dozorowy.
Niemiecki wodolot V-6 podczas marszu z dużą prędkością.
       
Niemiecki wodolot VS-7 podczas prób na Bałtyku.
-
     W 1943 roku zbudowano torpedowy wodolot VS-7 również zbliżony danymi do oferowanego Polsce. Jego wyporność
wynosiła 17 ton, prędkość 93 km/godz. Uzbrojenie: 2 torpedy 450 mm i 2 karabiny maszynowe 20 mm. Ponadto w czasie
wojny zbudowano w Niemczech wodolot
VS-8 o wyporności 80 ton przeznaczony do przewozu czołgów na trasie Sycylia -
Afryka. Uległ on uszkodzeniu w czasie prób na Bałtyku wpadając na podwodne skały. Inny duży wodolot - to torpedowy
VS-10 o wyporności 47,5 tony; został on zniszczony przez bombę lotniczą w przeddzień spuszczenia na wodę.
Niemiecki wodolot VS-8, zamówiony 1 marca 1940 roku, pierwotnie miał wziąć udział w inwazji na Wielką Brytanię.
-
Niemiecki wodolot VS-8 przed wodowaniem. Wszedł do służby 1 marca 1943 roku.
-
     Jak z tego wynika wodoloty - choć wszystkie jeszcze traktowane jako jednostki eksperymentalne - miały już wtedy
obiecujące widoki na przyszłość.
-
     Ostatecznie KMW zamówiło w angielskiej stoczni White'a serię klasycznych ścigaczy torpedowych. Pierwsze trzy
ścigacze, po ukończeniu, zostały włączone w skład Polskiej Marynarki Wojennej dopiero podczas wojny, w Anglii.
 
____________
   *) Wodolot o oznaczeniu TS-6 nie zdążył wejść do służby przed końcem wojny. Ukończono natomiast wodoloty tego samego typu,  noszące oznaczenia
od
TS-1 do TS-5. [przyp. P.M.].
-
______________________________________________________________________________

- FACTA NAUTICA -
dr Piotr Mierzejewski
 
Piotr Mierzejewski
 
Facta Nautica. Morze statki okrÍty wraki. Sea ships vessels wrecks.